• Wpisów:31
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis:6 dni temu
  • Licznik odwiedzin:1 710 / 76 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Jak jeszcze raz usłyszę, że potrzeba czasu żebym kogoś spotkał i był z nim to obiecuję - przypierdolę maczetą w środek czaszki tego, któremu to powie. Albo wypruję mu wszystkie jelita tą samą maczetą.
Ile tego czasu ma upłynąć? Upłynęło już pięć lat. Ile ma jeszcze upłynąć- dwa dni, miesiąc, trzy miesiące, pół roku, rok, kolejne pięć lat czy może z piętnaście? Jestem cierpliwy, nie robię jakichś niestworzonych rzeczy. Staram się żyć pozytywnie, nie stopować się negatywnymi rzeczami.Iść z uśmiechem przez życie nawet jak nie jest najlepiej. Mnie kręci stabilizacja z jednym facetem. Nie mam wielkich wymagań.
Ostatnio mam coraz gorzej. Jestem zmęczony, sfrustrowany, przybity, zdenerwowany. No i co za tym idzie ryczę od trzech dni od tak z minuty na minutę zmiana nastroju.
CHCĘ ZMIANY NA LEPSZE!!!!


Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
 

 
#1
Piękno jest w Tobie. Nie w tym, co oni myślą, nie w tym, co innym się wydaje. Nie musisz tworzyć pozorów ani grać kogoś idealnego. Piękno jest w Tobie, więc wystarczy, że jesteś sobą.

#2
Wszystko, co masz robić w życiu to znaleźć wewnętrzny balans i utrzymać go w równowadze. Wtedy samo przyjdzie wszystko, czego potrzebujesz, miłość, pasja, przeznaczenie, spokój, spełnienie




 

 
Nowy przymiotnik opisujący mnie:


NIEZRĘCZNIE UROCZY
NIEZDARNIE UROCZY




 

 
Harry Samba <3

czekoladowe ciasteczko
  • awatar Alexei van der Frey: @Pesymista: Nie dlaczego od razu tak ostro. Bez przesady. Rzecz gustu. Swoją drogą ja tam bym takiego przygarnął :P
  • awatar Pesymista: Tak wiem, pewnie uważasz mnie za rasistę ;)
  • awatar Pesymista: Nie wyobrażam sobie pójść do lóżka z czarnym facetem!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
15 par okularów przeciwsłonecznych w sezonie to chyba normalna ilość? I tak - chodzę w każdych Okularów i w moim przypadku materiałów/skóry nigdy za wiele. Nigdy.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Zabrzmi to bardzo dramatycznie.

MODA TRZYMA MNIE PRZY ŻYCIU


To prawda. Bez dyplomu, pokazów, magazynów i wielu rzeczy dookoła byłoby o wiele gorzej. Tak, jest jeszcze boskiej urody remont... Na prawdę z dnia na dzień coraz bardziej brakuje mi czułości,bliskości drugiej osoby po prostu.

 

 
 

 
People think a soul mate is your perfect fit, and that’s what everyone wants. But a true soul mate is a mirror, the person who shows you everything that is holding you back, the person who brings you to your own attention so you can change your life.
 

 
P.S. i ten sam sen, który śni mi się co jakiś czas. Ten sam początek, cała akcja i koniec. Mógłby w końcu się spełnić
 

 
Nie ma to jak poznać dwóch facetów, nawet fajni. Na prawdę fajne towary I jeden po drugim okazuje się, że już z kimś kręci. Tyle dobrego, że informują o tym i nie jest odgrywany cyrk na dwa lub więcej frontów. Ja nie mam ochoty pchać się między wódkę, a zakąskę. Choć wiadomo trochę smutno się robi. Wracają stare demony.
Nadal mam nadzieję i wierzę w to bardzo mocno, że pojawi się na mojej drodze ten odpowiedni i właściwy mężczyzna, który zrobi wszystko. Staranie się o kogoś ciężko mi wychodzi. Ale potrafię się odwzajemnić i coś ugotować
 

 
To do? I don’t want to do anything. I want to be everything.
 

 
A może by tak kilkudniowy zarost i nieduży wąs ? To jest myśl czemu by nie spróbować
 

 
PIĘKNE PIĘKNE PIĘKNE <3
 

 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
czasem lubię machnąć kolaże, w większości na potrzeby zajęć na uczelni i inspiracji do kolejnych ćwiczeń
 

 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Szybki remont, który zacząłem w głowie już miesiąc temu tylko został taki w głowie. Urzeczywistniając go to może dwa pomieszczenia zostaną skończone w październiku.
Potrzebuję miejsca do pracy, swego rodzaju studia do pracy nad kolekcją i późniejszym szyciem. Plan jest taki - całość na biało lub lekką szarość z jedną ścianą czarną z brokatem. Mistrzostwo. Po konsultacji z projektantem wnętrz przekonałem się że w małym pomieszczeniu czarna ściana nie będzie problemem. Traci ona na aktywności, więc wnętrze jest optycznie troszkę większe.
Odnowiłem szafkę i krzesło. Biały mat to jednak dobry kolor dla mebli z lat sześćdziesiątych. To był dobry pomysł i tani wbrew pozorom.
Zabawa w budowlańca i wszystkie pochodne to fajna sprawa. Wszystkiego sam nie zrobię, ale co mogę to machnę. A jak!

I dziś wyjście, towarzyskie wydarzenie sezonu. Zawsze byłem tam od strony kulis, a dziś indywidualne zaproszenie do strefy VIP. Takie niespodzianki to ja lubię.
  • awatar Kefin: @Alexei van der Frey: Domyślam się. Ja walczyłem dwa lata temu, spałem w gipsie... :P Ten brokat mnie najbardziej ciekawi. Wiosną chce odświeżyć pokój, to może się zqinspiruje.
  • awatar Pesymista: Brzmi nieźle, co sobie zaplanowałeś.
  • awatar Alexei van der Frey: @Kefin: jak skończę to pokażę, bo na razie cyrk na kółkach... syf, kurz i rock and roll
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
TAKIE TAM O WSZYSTKIM I NICZYM BEZ ŁADU I SKŁADU

Hymmm jakby tu zacząć... Jest D... ten sam z ostatniego wpisu. Mój przyjaciel od dwóch lat. Poznaliśmy się na jednym z portali. Nie dane było nam się umówić, ale ciągnęliśmy dalej rozmowę i tak zostało. Upłynął rok, a mnie mocniej serce zabiło do niego. Chyba z miesiąc nosiłem się z zamiarem powiedzenia mu o wszystkim. Chcąc nie chcąc po tym wszystkim nic się nie zmieniło.

Dowiedziałem się, że na początkach naszej znajomości nie spotkaliśmy się tylko dlatego, że nie było mnie w mieście. A pojawił się ktoś inny i tak do teraz, ale nic nie wychodziło.

D powiedział mi, że nie będzie nic poza przyjaźnią. Na to zawsze mogę liczyć. Przełknąłem tą gorzką pigułkę. Było ciężko przez jakiś czas. Ale wszystko wróciło do normy.
Co mnie zmienia faktu, że nieba bym mu przychylił i wszystkie jego niepowodzenia mnie smucą.

I mamy sierpień 2017. D ma za sobą kolejne niepowodzenie. Z resztą w sprawach sercowych mam podobnie. Czy jak bym miał jakąkolwiek sposobność by to zmienić, czy zrobiłbym to? Pewnie tak.

Ale cóż nadal będę czekał na to "wielkie" uczucie, ktoś w moim sercu zagości prędzej czy później. Znajdzie sie jakiś odważny ja to wiem.

  • awatar Gość: pederaści WON, zboczeńcy. I jeszcze toto pisze "wielkie" uczucie? Oj pederaści, jak zwykle obleśni. Skąd się toto bierze!!!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
 

 
 

 
"Sex (w tym kontekście z facetem z którym spotykałem się jakiś czas temu) to nic złego i lepszy taki z kimś, kogo choć ciut znasz niż przypadkowy. Traktuj to jako odskocznie od normy w drodze do szczęśliwego związku."

Noooooo..... tak wszystko fajnie. Taką radę otrzymałem od D mojego przyjaciela... Czy tylko ja mam przed tym obiekcje? Nie rajcuje mnie coś takiego? Zaspokojenie potrzeb, jakaś przyjemność - układ na telefon. Nie wiedzę się w tym. Zero emocji - ja tak nie potrafię.
Kiedyś miałem podobny epizod ale ciągnęło nas tak do siebie, że było to nieuniknione. Własnie z powodu odległości postanowiliśmy, że nic więcej się nie wydarzy. Długo o tym rozmawialiśmy i podjęliśmy najbardziej słuszną decyzję. Mamy kontakt i to bardzo dobry ale nic po za tym. Może też dlatego mam przed tym obiekcie. Wiem jak to wygląda. Jak może to wyglądać. Co może się wydarzyć.
Rozmawiałem też o tym z A - moim drugim przyjacielem. Ten stwierdził żebym robił to co czuję. Mam iść swoją drogą. Cóż dałem sobie spokój z facetami, usunąłem konto na portalu randkowym. Może to tylko echo tego wszystkiego.

*Muszę żyć dalej robić swoje, a z czasem wszystko wejdzie na swoje tory.*


  • awatar Pesymista: Podobnie jak Ty, też nie jestem w stanie zaakceptować takiego układu.
  • awatar Alexei van der Frey: @Kefin: I z tym się zgodzę. Sex tak- ale z facetem, który za mną szaleje :D inaczej mnie to nie rajcuje ;)
  • awatar Kefin: Mam to samo. Próbowałem układu fuck-friends ale to nie działa. Idź za tym co czujesz. Seks jest fajny, ale tylko z kimś na kim ci zależy.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Droga GÓRO




NIE CHCĘ TANIEGO SCENARIUSZA.
NIECH BĘDZIE BAJKA.



Dziękuję




 

 
mrrr...
 

 
Właśnie M... spodobałem się mu to napisał. W każdym bądź razie znajomy znajomego. Lubi miśków, a chude to, że normalnie nie wiadomo jak go złapać. Ale przystojny w niedosłowny sposób. Podoba mi się. Choć jak to A stwierdził - Stać Cię na więcej... - Powiedział ten co jest sam i wybrzydza jak rozpieszczony bachor. No ale nie o tym.

Z M pisze się nam dobrze, nawet powiedziałbym, że ciągnie nas do siebie. Tylko jeden minus ja centrum kraju, a on Koszalin. No jak zawsze jak nie urok to sraczka. Dalej się nie dało. Tym bardziej, że obaj mamy takie sytuacje, że ciężko byłoby spotykać się często. Patowa sytuacja. Zobaczymy jak się potoczy. Takie 20/100 %



Niby odległość to nie problem. Ale obawiam się tego. Może inaczej. Obawiam się aż takiej odległości.

Nie zastanawiam się, będzie co ma być. Będzie dobrze
  • awatar Alexei van der Frey: @Amenhotep: właśnie... tak słyszałem, u mojego znajomego taki układ nie przetrwał. No ale oby do przodu, a będzie dobrze ;)
  • awatar Amenhotep: Odległość zawsze problemem. Potwierdzone info....
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 


To co zaskoczyło moich przyjaciół. -Jestem sam, a jestem
szczęśliwy. -Tak... to wk*rwia innych.

Dlaczego mam być szczęśliwy jeśli nie jestem w związku, nie mam pracy i takich tam innych rzeczy? Tak może tak powinno być, ponarzekaj, dobrze jest być w dołku wtedy innym jest trochę lepiej. Ich problemy są ważniejsze, cięższe nawet jeśli twoje są takie same. -Nie przejmuj się, wyolbrzymiasz.

I tu jest zaskoczenie. Jestem wdzięczny za to, co mam, co pojawia się w moim życiu. Jak to wszystko zmienia się na lepsze. JESTEM SZCZĘŚLIWY I PEWNY SIEBIE. Powoli to powoli ale jest. Mam swoje smutki, gorsze chwile, pragnienia i braki. Jak każdy, ale staram się nie dopuszczać ich do głosu. Nie teraz.



Zdjęcie pana z łańcuchem nie moje - a szkoda Powiedzmy że to moje alter ego Alexei również. Jestem 25-letnim miśkiem. Dużym miśkiem, lubię to. Co nie zmienia faktu, że pracuję nad sobą. Niczego sobie nie odmówię ale wszystko w granicach, zdrowych granicach. Studiuję projektowanie mody / ubioru i obuwia. Co kto woli, niepotrzebne skreślić. Jest fajnie - został mi rok do dyplomu magisterskiego. Mam słabość do soku pomarańczowego, szampana, wina, magazynów modowych i wielu innych rzeczy. A no i kawa, to napój bogów. Tak kolejną słabością jest platynowy blond. Jestem blondynem ale im jaśniej tym lepiej dla mnie. Podoba mi się to, sam bym się podrywał w tym kolorze.

 

 



Stworzenie siebie od nowa... Fajna sprawa. Na pewno nie jest to łatwa i prosta transformacja. Ważne jest to, co było i jak to ewoluowało na przestrzeni najbliższych czterech lat.
Tak. Pójście na studia, nowi ludzie o podobnym odbieraniu świata pozwoliło mi uwolnić swoje prawdziwe JA. Nie spotkało się to z całkowitą akceptacją - normalne. Czy żałuję? NIGDY. Coś było, coś się skończyło.
Nie jest to jeszcze skończony proces. Ciągle on trwa. I o tym tu będzie między innymi.

enjoy.