• Wpisów:82
  • Średnio co: 4 dni
  • Ostatni wpis:3 dni temu
  • Licznik odwiedzin:13 579 / 379 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Większość kraju miała problem z okładką VOGUE POLSKA, wszyscy byli fotografami, redaktorami, no na modzie zęby zjedli. Tak jak każdy tańczył, miał talent, x faktor, gotuje, projektuje i jest top modelką i modelem. Ale szczerze okładka jest inna surowa, pełna melancholii, ale ma w sobie to coś.

Ale okładka Vogue Czechosłowacja moim zdaniem jest o wiele, wiele słabsza. Jakoś mnie nie porywa. A jeden z kreatywnych redaktorów, jest również fashion editor-at-large Vogue Portugal & GQ Portugal i tam się dzieje.

 

 
Ten moment gdy wiesz, że jesteś sam, ale i czujesz się samotny.

No i co z tego, że moi znajomi spędzają ze sobą czas jak w 95 przypadkach na 100 beze mnie. Bo po co zadzwonić czy napisać do mnie. Ja nie mam zamiaru się prosić dzwonić, pytać. Jak i tak usłyszę, że każdy zajęty albo ze swoimi połówkami. Ale jak jestem potrzebny to każdy mnie widzi. Smutne...
Sam widzę to, że zaczynam się wycofywać. Zamykać się w sobie.
  • awatar Amenhotep: Zamykać się w sobie to nie ka co raczej szukac sobie zajęć
  • awatar Lalka Zombie: z jednej strony głupio się tak napraszać, z drugiej pogłębiasz swoje wycofanie społeczne. Trudna sytuacja. Chyba czas znaleźć nowych ziomków, może zmienić środowisko, np siłownia, basen, czy coś tam? ;>
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
 

 
OSTRZEGAM będzie smętnie... gdzieś się muszę z tego wygadać.

Ja na prawdę jestem ciekawy dlaczego co po niektórzy namawiają mnie na wzmożone szukanie faceta, które i tak nie przynosi skutków. Nic nie wiem o podrywaniu, o randkach... Podobno zasługuje na szczęście. Ale ja jestem szczęśliwy i wdzięczny za to co mam, co mnie spotyka.
Tylko jak mam szukać jak to nic nie daje - zawsze to samo. Za namową kumpla zmieniłem zdjęcie, zmieniłem i tak krótki opis. Nie szukając seksu dostaje same takie propozycje. Życie. A jak już do jakieś normalnej konwersacji doszło to kończyła się po zobaczeniu zdjęć. Lub po prostu umierała po kilku dniach. Lub tak jak ostatnio miałem się spotkać z facetem, wszystko pięknie, on akceptuje osoby puszyste nie ma z tym problemu. Możemy się spotkać. Po kilku dniach spotkaliśmy się. Spotkanie trwało dosłownie pięć minut. Podobno nie odpowiadam mu, jestem za gruby i nie w jego typie. Ale mam się nie obrażać.To nic osobistego.
To jest jakieś szaleństwo, dlaczego w dzisiejszym świecie liczy się tylko ktoś kto ma sześciopak i wielkiego ch*ja? Jest piękny i ma karnet na siłownię? Normalnie choroba XXI wieku. Nie chcę tu wszystkich ćwiczących wrzucać do jednego worka. Bo nie o to chodzi. No i co z tego że są misioluby jak żaden nie zwraca na mnie uwagi. Częściej szukają seksu... ludzie... ja rozumiem, że sex jest fajny. Ale jednorazówki i układziki są o wiele łatwiejsze od zaangażowana się. No to pokazuje jak ludzie boją się angażować. Bo po co?
Ja już nie mam do tego siły, moja wiara jest znikoma. I co z tego że sobie odpuściłem jak to zawsze wraca ze zdwojoną siłą. A tym bardziej wpadam w nostalgię gdy przychodzi czas wolny. Wszyscy moi znajomi są związani, więc zajmują się sobą nawzajem, a jak jak ten samotnik siedzę w domu i marzę żeby u mnie było podobnie. Bo nawet nie ma z kim się spotkać.

MIŁOŚĆ ZNAM Z KSIĄŻEK I FILMÓW, A SEKS Z PORNOSÓW... CZAS ŻEBY W MOIM ŻYCIU POJAWIŁ SIĘ MĘŻCZYZNA I PRAWDZIWA MIŁOŚĆ

 

 
Albo ja jestem dziwny, albo mam co innego w głowie. Nijak mnie to nie jara.. zdjęcia niektórych znajomych na insta z członkiem we wzwodzie żeby cokolwiek się odznaczało pod bielizną lub innymi warstwami garderoby.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Zgubiłem siebie pośrodku niczego. Kiedyś twierdziłbym, że było to wszystkim. Pośrodku chorych oczekiwań, wydumanych porad, które niczego nie zmienią. Poszukiwaniom czegoś, co tym bardziej ucieka gdy tego mocniej pragniemy. Moment w którym o sobie zapomniałem okazał się pierwszym rozdziałem odnajdowania siebie. Od dziś, szczęście to JA. Nie mogę bez siebie żyć.

 

 
Nie wiem czy chciałem to usłyszeć. Pewnie nie. Ale co zostało powiedziane już się nie odsłyszy. A mianowicie:

-Jakbym mógł i inaczej poukładałoby się życie i inne sprawy byłbyś już dawno mój.

Kurtyna. Chyba bardziej niezręcznie być nie mogło.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
osz ty w mordeczkę <3

 

 
Niech stanie się to, co jest dla mnie najlepsze.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Już nie mam siły, ODPUSZCZAM SOBIE wszystko co wiąże się z poszukiwaniem drugiej połówki. Nie mam ochoty na kolejne rozczarowania, uszczypliwości, frustracje, albo na propozycje które wiążą się z seksem na pierwszym spotkaniu. Nie mam na to już siły, wysiadam...
 

 
 

 
Nie wiem co ludzie mają, że tak bardzo chcą wiedzieć czy z kimś się spotykam. I nie, nie spotykam się. Nienawidzę tego pytania, mam na niego alergię. A jak ktoś usłyszy że nie szukam bo niczego nie zgubiłem. Nie potrzebuję zapchaj dziury czy kłamstw, problemów i dobrze mi ze sobą to się dziwią. Dziś usłyszałem, że mówią tylko tak osoby bardzo smutne. Pewnie tak, ale najpierw trzeba pokochać siebie by ktoś pokochał i tego kogoś pokochać.

Może i tak, jestem smutny i bardzo chciałbym z kimś stworzyć coś trwałego.Nie będę ukrywał, że marzę o ukochanym mężczyźnie. Ale nie będzie wpływać to na całe moje życie. Jestem wdzięczny za to co już mam, a powoli będzie jeszcze lepiej.

Mnie nie kręcą kluby, narkotyki czy przelotne relacje na jeden wieczór. Ludzie dla których dobre ruchanie jest najważniejsze, a jakiekolwiek zaangażowanie jest abstrakcją. Jeśli ktoś to lubi to dobrze, jeśli ma z tego przyjemność to wspaniale dla niego. Jestem inny, może staroświecki. Może mam starszą duszę, może swoje przeszedłem i inaczej pochodzę do życia. Wolałbym inaczej spędzać swój czas wolny.
  • awatar Alexei van der Frey: @Pesymista: może i nie, ale czy warto?
  • awatar Pesymista: Dobrze, że masz zasady, ale z własnego doświadczenia wiem, że nie warto być przyzwoitym.
  • awatar Alexei van der Frey: @Infernal_torrent: Dokładnie tak, zgadzam się z tym w 100% i podpisuje się obiema rękami pod tym.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Tekst dziś zasłyszany...

PO SEKSIE OD RAZU WZRASTA PEWNOŚĆ SIEBIE I RADOŚĆ Z ŻYCIA.




Już wiem czego mi trzeba Poszukiwania faceta ciąg dalszy...
 

 
nie ma cię
nigdy nie było
nie wiem jak cię wymyślić dzisiaj mam
by się nam tak ułożyło
jak piękne słowa co znaczą miłość
  • awatar taru: Tulia to ostatnio mój ulubiony zespół. Trzy piosenki w kółko. Tzn. wcześniej dwie, niedawno dołączyła kolejna.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Dziś dowiedziałem się, że nie powstanie kolekcja toreb męskich do mojego dyplomu. Rozmowy trwały już jakiś czas. Wszystko wyglądało bardzo dobrze, a tu dziś taki psikus. Podobno dziewczynom za długo schodzi z projektami tam, więc dobrze by było jakbym znalazł jakiś inny zakład. Nie wiem co teraz zrobić. Chciałoby się powiedzieć, że jak zwykle, nic nowego... Jedynym wyjściem jest zrobienie tego samemu bo inne zakłady w mieście nie chcą się tego podjąć. Będzie ciężko, ale każde wyzwanie jest ciekawe. Albo wyjdzie dobrze, ale będzie klapa. Nie mam wyjścia.
Choć cała sytuacja jest dziwna, bo jako jedyny pokazałem portfolio i podobno moje prace są naprawdę dobre. Ale cóż nie było mi to pisane.
W miłości tak samo jak wyżej, niby coś się działo, ale skończyło się szybko i nie ma nic. Dupa. A jak usłyszę, że jeszcze potrzebuje czasu, albo mój czas jeszcze nie nadszedł to przysięgam, że w końcu kupię tą maczetę i nie będzie tak śmiesznie. Ja na prawdę wiele nie wymagam.
Już wolę nie czuć nic...


W takich momentach moja słaba pewność siebie chowa się cicho w kąt i tam zostaje. I jakoś wcale nie jest śpieszno jej stamtąd wyjść.
 

 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Nic nowego...
Podczas dzisiejszej rozmowy z facetem z którym spotykałem się od kilku miesięcy.
-Co u Ciebie? Jak leci?
-A dobrze chorowałem. Chyba kogoś poznałem. To jak poznałem go, to coś działam. Dlatego się nie odzywam.
-No to fajnie, cieszę się bardzo.

Po krótkiej wymianie wiadomości:
-Wiesz on nie jest tak inteligentny jak ty. Ma ciasny rozumek. Bardzo ciasny ....

KURTYNA. Szczerze zero reakcji.
Czyżby mam sobie jeszcze bardziej odpuścić? W momencie kiedy wiem, że jestem gotowy na miłość? Cóż żyje się dalej.


Edit.
dowiedziałem się żeby kogoś poznać muszę schudnąć bo inaczej to kaplica... dobrze jestem większy ale to nie jest zaraźliwe, ale cześć tylko patrzy na to jak ktoś jest przystojny, napakowany lub wyposażony... chyba mam coś innego w głowie.
plus dla mnie.
 

 
Jeb*ie czy nie jeb*ie ?
Wiele osób dziwi się, że bardzo się zmieniłem. Tak to prawda. Tym bardziej jak słyszę w drugim pytaniu. - Poznałeś kogoś? - to jest na prawdę nudne już.
A w dodatku trafia mnie.
Dziś to już przeszło samo siebie. Napisał do mnie znajomy i po dwóch wiadomościach. -Poznałem faceta. Nie chciałem ci pisać wcześniej bo nie wiedziałem czy nie zrobię ci przykrości....
Moja mina bezcenna. No tak jestem sam to jakby jakaś choroba. Nie boli mnie to, że ktoś kogoś poznał. Super, fajnie dla mnie bomba. Boli to jak inni cię traktują, jakby trędowatego.
  • awatar Alexei van der Frey: @Pesymista: A no właśnie, nic nie poradzimy trzeba iść dalej :D ;)
  • awatar Pesymista: Ludzie nie przestają mnie zadziwiać. Przecież to nie koniec świata, ze jest się singlem.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Najgorsze jest to, że jest taka część ludzi, która lubi użalać się nad sobą. To jest tylko po to, by zwrócić na siebie uwagę i pogłaskać po główce. Bo życie idzie im całkiem nieźle.
Miałem takie osoby w swoim o toczeniu. Nawet nazywałem go przyjacielem. Ale jego zachowanie było coraz bardziej uciążliwe. Czarę goryczy przelało stwierdzenie "Nie wyolbrzymiaj", on zawsze ma gorzej. Obecnie nie wiem jak ma i szczerze mnie to nie interesuje.

A co u mnie? U mnie jest dobrze. Powoli wszystko się układa. Nie mogę narzekać i sam ze sobą czuję się dobrze. Odnośnie święta zakochanych, postanowiłem nie rozpaczać tego dnia. Choć rok temu szyłem - więc było śmiesznie. W tym roku spędzę ten dzień z najbardziej sympatyczną, całkiem przystojną i zabawną osobą. CZYLI... ZE MNĄ!To będzie dzień
 

 


Musisz wierzyć, że to może się zdarzyć,
bo przecież gdzieś tam jest
ktoś kto też w to wierzy.
On cię wybrał dawno temu, wymyślił cię sobie
gdy spotkasz go powie ci że to ty.
 

 
Czyżby coś było na rzeczy? Tak jakby serce...

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Wspaniały znaleziony tekst. I tego też Wam życzę i ja.

W 2018

Uwolnij się od toksycznych ludzi, bo masz do tego prawo. Pozbądź się poczucia winy, niczego nie musisz. Porzuć głupie myśli, że coś jest z Tobą nie tak. Podejmij jakieś wyzwanie, by podnieść sobie poprzeczkę. Uprawiaj taki seks, by zazdrościły Ci króliki. Minimum 10 razy strać kontrolę nie mogąc wytrzymać ze śmiechu. Zrób coś, czego się boisz, a powinieneś zrobić. Zarób więcej pieniędzy niż w poprzednim roku. Zaplanuj realizację swojego marzenia. Nie daj sobie wcisnąć, że świat jest zły, a ludzie są sobie wilkami. Mów ludziom to, co powinni usłyszeć. Spędzaj więcej czasu z bliskimi. Bądź bardziej wdzięczny i doceniaj, co masz. Sprawiaj innym radość. Nie wchodź w kłótnie by udowodnić rację. Zrezygnuj z ograniczającego nawyku. Nie tłumacz się, bo nie zrobiłaś nic złego. Zrób coś, na co miałaś ochotę od wielu lat i zawsze to przekładałaś. Pomagaj tym, którzy są w potrzebie. Interesuj się bardziej światem. Nie uginaj się tylko dlatego, by komuś nie zrobić przykrości. Bądź ponad prostactwo, chamstwo i prymitywizm, bo stać Cię na więcej. Nie buduj się kosztem innych, nie uczyni Cię to lepszym. Słuchaj pokornie mądrzejszych od siebie. Powtarzaj dobrą czynność aż wejdzie Ci w nawyk. Motywuj się każdego ranka zanim zaczniesz dzień. Kupuj dobre rzeczy. Programuj się na sukces i szczęście mądrym planowaniem. Nie obwiniaj innych za swój los. Kochaj! I bądź kochany!

Wiesz co?
Idź jeszcze dalej.

Uczyń rok 2018 najlepszym rokiem swojego życia.
 

 
MOŻE NIEDŁUGO, MOŻE KTOŚ

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Próbowałem wczoraj kilka razy wrzucić post na temat pana X, ale za każdym razem miałem problem z jego publikacją. Ale od początku, odezwał się do mnie wczoraj wieczorem. Kilka tygodni temu stwierdził, że nie pykło więc dałem sobie spokój. Mieliśmy kontakt, rozmawialiśmy. Było mi smutno, ale nie będę udawał, że teraz go nie znam. Taki nie jestem. Na pierwszy rzut dowiedziałem się, że muszę się postarać żeby pykło... bo lubi jak robię się stanowczy. Ja nie wiem czy mam na czole wyryte, że o każdego faceta mam się starać. Wszystko ma być jednostronne. Nadskakiwać mu bo on nie umie się zaangażować, czy cokolwiek innego-każda wymówka jest dobra. X stwierdził, że nie chce żebym cierpiał. Teraz mi mówi, że zbudował wokół siebie mur i boi się zrobić jakiś ruch. Przecież ja go nie zburzę, to on sam musi chcieć coś z tym zrobić.

Ja nie mam ochoty już o kogoś się starać jak nie widzę żadnej wiadomości zwrotnej. Mnie to też boli i mógłbym zbudować wokół siebie mur. Ale po co? Nie chcę siedzieć w swojej "strefie komfortu" gdzie władzę przejmuje niewiara w siebie.

Ten rok zmienił mnie bardzo, każdy facet, którego przyszło mi poznać. Wyciągnąłem sporo lekcji o sobie i o innych. Czy żałuję? Nigdy.

Pragnę by teraz ktoś o mnie się postarał, zawalczył. Ja to odwzajemnię.

Ale na odpowiedź na pytanie czy dałbym szansę X - odpowiedź brzmi nie. I wątpię, że byłoby w stanie coś to zmienić.

P.S. Musiałem się z tym wszystkim przespać. Wczoraj targały mną emocje. Dziś jest lepiej i wiem, że zasługuję na więcej. W 2018 będę wchodził jako Alexei 2.0 >
 

 
Odpuszczenie sobie wielu spraw powoli poprawia mój stan wewnętrzny. Na pierwszym jestem ja i nikt inny. Za dobrze mi tam. Wiele osób zarzuca mi zamknięcie się w sobie. Może tak być, ale tak mi jest dobrze. Z resztą mam wiele innych rzeczy na głowie. Więc jeśli temat drugiej połówki rozwiąże się sam to nie będę narzekał. Z resztą nie chce mi się o nikogo starać. Niech to ktoś się o mnie postara tym razem.

Horoskop twierdzi że 2018 będzie wspaniałym rokiem - i oby tak było.

Zmiany z dyplomem. Wiele pracy, ale może być ciekawie. Potrzebuję modela, jednego mam na oku. Wszyscy chcą mi kogoś polecić, tylko, że ja mam swoją wizję, a wielu chłopaków nie wpisuje się w nią. Ciężki orzech do zgryzienia, ale jakoś to się poukłada.

  • awatar Amenhotep: @Alexei van der Frey: pojęcie klasycznej urody nie istnieje
  • awatar Alexei van der Frey: @Amenhotep: no i musi mieć rozmiar L lub mały XL
  • awatar Alexei van der Frey: @Amenhotep: Moja wizja zamyka się w twierdzeniu, że każdy ma szansę tylko musi mieć to coś, nie lubię mężczyzn o klasycznej urodzie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›